ACTA odesłane do Trybunału Sprawiedliwości UE
ACTA budzą już powszechne obawy. Nadal 5 państw nie podpisało umowy. Wątpliwości co do szczegółowych...
- Donald Tusk rozpoczął przegląd ministerstw
- Adele podwójną laureatką Brit Awards
- Dwoje zachodnich dziennikarzy zginęło w Syrii
- Brytyjscy politycy w obronie Polaków w Holandii
- Naleśnikowe święto i karnawał już za nami...
- Staruszka zbeształa ministra zdrowia
- Strauss-Kahn znów zamieszany w aferę seksualną
- Zabójca brytyjskiego jubilera zatrzymany w Polsce
- Breivik miał „plan A” z 12 nazwiskami „zdrajców”
- Studia filmowe Twickenham do likwidacji
Temat numeru 413, 16 lutego 2012
Emigrant na kozetce
Emigracja to wyzwanie dla ludzkiej psychiki. Ograniczony kontakt z rodziną i przyjaciółmi, wyobcowanie w nowym środowisku, bariera językowa i odmienność kulturowa – nie każdy radzi sobie z takim bagażem. Czasem pomoc psychoterapeuty wydaje się niezbędna.
- Furora polskiej Traviaty Wydarzenia
- Wybiórcza pamięć Felietony
Pomysł na biznes: aukcje transportowe
Koszt międzynarodowej przeprowadzki bywa tak duży, że zarówno Polacy, którzy wyjeżdżają do pracy za granicę,...
- Firma w sieci społecznościowej
- Zażądali podwyżki, grozili samobójstwem
- Niemcy polują na polskich pracowników
- Irlandczycy emigrują za pracą
- Załóż swój biznes w internecie
- Plaga „śmieciowych” umów w Polsce
- Czego nie należy pisać w CV
- Koniec wysokich odpraw dla wielkich szefów?
- Święta, długie weekendy. 2012 to dobry rok!
- Pracownicy z nowych krajów UE omijają Berlin
Jak znaleźć dobrego doradcę finansowego
Jakiś czas już człowiek się po Wyspach tuła, zdążył już co nieco odłożyć, chciałby zainwestować,...
- Rozwiązanie konkursu „Podziel się Magią Świąt”
- Budżet domowy. Jak go prowadzić
- Francja na zerze, o krok od recesji
- Do Calais teraz z DFDS Seaways
- Crowdfunding. Alternatywa dla początkujących
- WIBOR podwyższył raty kredytów
- Kredyt niekoniecznie z banku
- Może warto zmienić bank?
- Weź kredyt – spłacą dzieci
- Płać kartą bez niespodzianek
- Przelewy do Polski reklama
Z kamerą wokół Arrinery
Zajrzyj za kulisy produkcji oficjalnego filmu reklamowego Arrinery, pierwszego supersamochodu tworzonego przez zespół doświadczonych polskich...
- Kia cee'd. Striptiz z suspensem
- Toyota NS4 Plug-in Hybrid. Predator w pełnej krasie
- Honda nie boi się dziur
- Porsche Boxster. Auto chowu wsobnego
- Ford EcoSport. Dwie Fiesty w górę, jedna wzdłuż
- Wszystkie gwiazdy Škody
- Renault Scenic i Grand Scenic. Powiew świeżości
- Honda N Box. Prostolinijna
- Jadąc przez Francję zabierz alkomat
- Nowy egzamin na prawo jazdy w 2013
Dysleksja... a może lenistwo? Poniedziałek, 23 stycznia 2012 12:35
Dysleksja to zaburzenie coraz bardziej modne. Z roku na rok słychać o niej coraz więcej, a im częściej się o niej wspomina, tym więcej kontrowersji wywołuje. Jak sobie z nia radzić i kiedy skorzystać z pomocy specjalistów?
Na dobrą sprawę nie bardzo wiadomo, czy rzeczywiście aż tak wiele dzieci dotyka to zaburzenie, czy też jest to rodzaj ułatwiającej szkolne życie mody, na którą nabierają się i rodzice i same dzieci. Tak czy inaczej, gdy nasze dziecko radzi sobie gorzej od przeciętnej, zawsze warto skonsultować się ze specjalistą, choćby tylko po to, aby dysleksję wykluczyć.
Dysleksja to zaburzenie związanym z procesem uczenia się, a w szczególności z nauką i umiejętnością czytania. W dużej mierze to właśnie ta umiejętność umożliwia efektywne uczenie się. Nic zatem dziwnego, że nauka z dysleksją może stanowić dla dziecka prawdziwe wyzwanie, a sama dolegliwość jest spotykana zdumiewająco często. Na przykład w Wielkiej Brytanii cierpi na nią co dziesiąta osoba, przy czym odsetek ten zdaje się wzrastać w kolejnych badanych okresach. Może być to zasługą wzrastającej w ostatnich latach wiedzy na ten temat, bądź też swego rodzaju „mody” na tę przypadłość.
Okazuje się bowiem, że ciemniejszą stroną wyrozumiałości wobec małych dyslektyków jest to, że często mają oni mniej obowiązków, a szkolny świat wydaje się wobec nich znacznie łaskawszy i mniej wymagający. Dlatego też zanim sklasyfikujemy nasze dziecko jako dyslektyka, warto wykluczyć psychologiczne podłoże jego trudności, a także inne możliwe przyczyny, jak choćby słaby wzrok. Należy też oczywiście mieć na uwadze, że przypadłość ta nie oznacza braku inteligencji czy niechęci do nauki.
Przeskoczyć mur trudności
Osoby z dysleksją rozwojową bądź nabytą potrzebują przede wszystkim zrozumienia ze strony najbliższego otoczenia. Niestety, dyslektycy często zmagają się z frustracją, ponieważ niejednokrotnie, szczególnie w szkole, napotykają na mur trudności i niezrozumienia. Dziecko musi jednak nauczyć się żyć ze swoim brakiem, a rodzice, którzy odgrywają kluczową rolę wychowawczą, muszą zapewnić potrzebne synowi czy córce emocjonalne wsparcie w tej kwestii. Powinni więc chwalić dziecko za podejmowane wysiłki, nagradzać za drobne osiągnięcia, koncentrować się na jego mocnych stronach i zachęcać do rozwijania zdolności niekoniecznie językowych. Dobrze jest też, gdy zachęcają dziecko do podejmowania się edukacyjnych wyzwań pomimo jego trudności, zamiast pozwolić mu spocząć na laurach.
Pamiętajmy, że ludzki mózg ma niezwykłe możliwości pokonywania własnych barier, ale nie używany ma tendencję do odtwarzania wyłącznie znanych mu wzorców.
Rodzice dyslektycznych dzieci muszą też współpracować ze szkołą, chociażby w sprawie korzystania z zajęć wyrównawczych czy z innych specjalnych programów, mogących ułatwić im naukę. Dobrze jest zapytać nauczyciela, czy dziecko mogłoby siedzieć w pierwszym rzędzie w klasie oraz mieć więcej czasu na wykonanie zadań. Nauczyciel mógłby dawać mu polecenia pisemne i ustne oraz sprawdzać jego wiedzę głównie przez odpytywanie.
Bez przesady z ułatwieniami
Co jeszcze warto wiedzieć, gdy nasza pociecha lub my sami mamy problem z dysleksją? Dzięki odpowiednim metodom nauczania można łagodzić jej następstwa. Trzeba jednak najpierw dokładnie ustalić, z czym uczeń ma kłopoty, a potem realistycznie ocenić, czego można od niego oczekiwać. Do ułatwień w nauce z dysleksją należy korzystanie z komputerowego programu sprawdzającego pisownię, uwaga jednak z nimi – nie chcemy przecież, aby taka pomoc minimalizowała własny wysiłek ucznia. Warto więc zaplanować dziecku codzienną krótką naukę czytania i to najlepiej, by ćwiczył na głos wraz z rodzicem, który będzie w razie potrzeby go poprawiał. Można zaproponować, aby dziecko czytając zaznaczało sobie kolejne wiersze linijką, a trudniejsze słowa flamastrem.
Trzeba pamiętać, że łatwiej dziecku uczyć się w spokojnym miejscu, po podzieleniu pracy na mniejsze etapy oraz dzięki angażowaniu kilku zmysłów, przy korzystaniu choćby z rysunków lub wykresów. Uczniowi mogą przydać się również nagrania książek i pomoce w lepszym organizowaniu pracy takie, jak kalendarze czy teczki. Chociaż nauka z dysleksją wymaga od dziecka czasu i wysiłku, dzięki odpowiedniej motywacji oraz pomocy rodziców i pedagogów przynosi wymierne i satysfakcjonujące efekty.
Źródło: GP 409Wasze komentarze (1)
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.